poniedziałek, 17 listopada 2014

A long time ago...

My adventure starts some 10 years ago. In times when everything was white or black. In time of my childhood. I was a normal girl? Hmm... I dont think so. No matter what happend, I always was myself.

I'm starts write that blog about my passions. Dolls, photography, music, drawing and literature.

In 2004 i saw dolls My Scene Masquerade Madness. Form this time I started dreaming about one doll from this series - Barbie in costume Butterfly Punk. A long years I was so sad because my parents say "no" when I asked them about that doll. They dont like dolls.
Now im so happy. I have 2 that dolls. One of them stay in special box with rest of my dolls. Second - in my photos ! She's wearing in original blouse, skirt and boots from set.

Today, i give pictures of my doll and my drawing, from times when i dreamed about her.

*********************************************************************************

Moja przygoda zaczęła się jakieś 10 lat temu, kiedy byłam małą dziewczynką. W czasach gdy wszystko wydawało się białe lub czarne. W czasach mojego dzieciństwa. Czy byłam zwykłą dziewczynką? Hmm, raczej nie. Zawsze trzymałam się na uboczu, i choć wpajano mi, że to ze mną coś jest nie tak a wszyscy inni wokół mnie są normalni i dobrzy, teraz wiem, że dobrze postąpiłam pozostając sobą pomimo wszystko... 

Postanowiłam założyć bloga  by móc pisać o moich pasjach. Najbliższą memu sercu jest kolekcjonowanie lalek i fotografia. Uwielbiam także rysunek, muzykę i literaturę. 

Od kiedy zobaczyłam w 2004 roku serię lalek My-Scene Masquerade Madness, nie mogłam przestać myśleć o jednej z nich, a mianowicie o Barbie. Sama nie wiem co mnie w niej tak urzekło. Przez długie lata smucił mnie fakt, że nie mogę jej mieć, tym bardziej nie pomagał fakt, iż moje dwie znajome miały tą lalunię. 

Dzisiaj z dumą mogę pochwalić się dwoma takimi lalkami. Jedna z nich ładnie leży sobie w pudełku, ubrana w oryginalny kostium, druga (widoczna na zdjęciach) dostała artykułowane ciało od Barbie Fashionistas. Ubrana jest w oryginalną bluzkę, spódniczkę i kozaczki od kompletu a złoty naszyjnik z motylkiem nawiązuje do jej kostiumu, który mam nadzieję pokazać kiedyś na blogu w całej okazałości.
Dzisiaj wstawiam kilka zdjęć i rysunek z czasów gdy marzyłam o tej laluni.  







4 komentarze:

  1. Kolejna piękność, uwielbiam długowłose MS : )

    OdpowiedzUsuń
  2. oszałamiające te blond fale z lekką miodową nutką...
    a wersja rysunkowa - jakże bajkowa i nostalgiczna...

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, dopiero trafiłam na Twojego bloga i będę nadrabiać zaległości. Przepiękny rysunek, mam nadzieję, że zobaczę ich tutaj więcej :)

    OdpowiedzUsuń