sobota, 6 grudnia 2014

Dolls & family

Mieliście kiedyś tak, że lalki psuły wam wasze życie? 
Tak wiem to trochę dziwne pytanie ponieważ każdy kolekcjoner zbiera lalki przede wszystkim dla przyjemności. Ale na pewno u większości  pasjonatów plastikowych damulek, pojawiły się sytuacje w których bliskie osoby krytykowały lalkową pasję. A to że, jest tych lalek za dużo, że są za drogie, że są nam w ogóle nie potrzebne... 
Ja tak miałam z rodzicami. Jako dziecko ciągła walka bym nie zajmowała się lalkami tylko czymś bardziej praktycznym. Teraz kiedy się wyprowadziłam nareszcie poczułam tak długo wyczekiwaną wolność. Mam przepiękne lalki które bardzo lubię i dzięki nim zachowała się we mnie ta cząstka małej dziewczynki której nie chcę nigdy zatracić 

Dzisiaj wstawiam pojedynczą fotkę MyScenkowej parki modeli - Bryanta i Barbie, zrobionej pewnego dnia całkiem przypadkowo. 
Ach... Myślałam że nie będę nigdy zbierać męskich scenków ale cóż, po uzbieraniu kompletu dziewczyn nie mogłam się im oprzeć.  


4 komentarze:

  1. Eee... to nie lalki zrzędzą tylko ludzie, a ludzie zatruwający życie... no cóż.
    Jeszcze by tego brakowało, żeby inne osoby decydowały o tym, co jest komuś potrzebne, a co nie - są takie oczywiście, ale ulec temu, nawet jeśli wypowiadane przez bliską osobę, to dać koronny dowód na to, że się nie wie czego chce i w każdej kolejnej sprawie oczekuje jej bezcennej rady/opinii/akceptacji.
    A żeby było śmieszniej... z tego co zauważyłam, to nijakiej satysfakcji nie daje opiniującemu, nawet jeśli udręczona ofiara kapituluje i się podporządkowuje. Jeszcze się zmęczony odpowiedzialnością będzie czuł i wdzięczności wieczystej oczekiwał.

    Fajne przypadkowe zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od kiedy ja zaczęłam zbierać lalki, mój mąż twierdzi, że ma teraz troje dzieci, ehh:) Faktycznie, musi to "ciekawie" wyglądać, kiedy wraca z pracy i widzi, że synek bawi się autkami, córeczka klockami, a żona trzyma w ręku Barbie (bo np rozczesuję włosy jakiemuś nowemu nabytkowi, albo robię przymiarki do nowego ubranka);). Może dzięki temu, że wcześniej miałaś takie trudności ze zdobyciem lalki, teraz daje Ci to większą satysfakcję? Gdyby rodzice i reszta rodziny zarzucali Cię od maleńkiego tonami barbiowego plastiku, pewnie teraz nie mogłabyś już na nie patrzeć:) Ciekawa jestem, czy jak moja córka podrośnie do wieku, w którym dziewczynki zaczynają się bawić takimi lalkami, będzie wykazywać nimi jakiekolwiek zainteresowanie, skoro teraz jest nimi otoczona i nie robią już na niej najmniejszego wrażenia:)
    A co do męskich Scenków, to ten z Twojego zdjęcia jest wyjątkowo udany, ale inne, na które ja trafiałam, są jednak zbyt dziwaczne i przerysowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja córcia już podrosła i podbiera mi gadżety, ubranka itp. jest zazdrosna, że ja mam nową lalkę, a ona nie... z czasem się oswoiła i teraz rozdziela, że bawimy się jej lalkami, a teraz poprzebierajmy lalki mamy i wtedy muszę chociaż pozwolić na zrobienie mi bałaganu...
      Uroczy kaszkiecik, moja rodzina puka się w głowę...

      Usuń
  3. na ogrom babeczek - mam niewiele rodzynków Onych -
    i dobrze mi z tym - wolę ubierać panienki - a do menów
    jeno wzdychać - często na żywo rozczarowywałam się
    nimi - a poza tym faceta ubrać to już odpowiedzialność!
    ale jak już się na któregoś decyduję - do na 1000%

    OdpowiedzUsuń