piątek, 30 października 2015

Barbie Mackie

Witajcie :) 

Dziś mam kilka powodów do radości..
Po pierwsze, kolokwia o których wspominałam w poprzednich wpisach, zostały zakończone pozytywnym wynikiem w pierwszych podejściach. :)
Po drugie, przyjechały dziś do mnie trzy piękne laleczki, których nigdy nie spodziewałam się powitać w mojej kolekcji. Mam nadzieję, że szybko nadarzy się okazja do zrobienia im kilku zdjęć i zaprezentowania na blogu. 

Czuję, że zmieniam się na lepsze. Pojawiły się u mnie ambicje których do tej pory nie było i chciałabym, żeby tak jak jest zostało na bardzo długo. Ale wiadomo, kiedyś chwilka przerwy będzie wskazana. :)

By nie zanudzać Was już dłużej moim nudnym, studenckim życiem, przechodzę do sedna wpisu, czyli do zdjęć. Zostały zrobione latem, całkowicie przypadkowo. :)

Przedstawiona jest na nich moja piękna Barbie z moldem Mackie. Lalunia pochodzi z serii Barbie Fashion Fever. Posiadam do niej oryginalny strój, jednak latem płaszczyk i grube różowe spodnie by się nie sprawdziły więc postanowiłam ubrać ją w bluzkę i bransoletki od lalki Trichelle z serii Barbie So In Style, oraz różową spódniczkę uszytą przeze mnie. :)
Efekt - no cóż... Sami oceńcie. Dodaję dwie wersje zdjęc bo nie wiedziałam na którą się zdecydować.




Do następnego wpisu... :)

sobota, 24 października 2015

Pretty blonde Artsy

Witajcie :)

Przyszła jesień, jest szaro i ponuro... Można by zrobić coś lalkowego ale nieee... Terminy kolokwiów zbliżają się nieuchronnie i co poradzić? Nic - tylko przeczesać podręcznik z nadzieją, że zostanie coś w głowie. Chciałam życia studentki więc je mam. Ale dość już mojego marudzenia. :)

Dziś prezentuję wam moją blond piękność z serii Barbie Fashionistas 2015r. z moldem Nikki/Artsy. Uważam, że jest bardzo pomysłową lalką i Mattel się postarał, jedynym jej minusem jest brak artykulacji ale za to nadrabia to porcelanowa uroda. Postanowiłam też, zamieszczać na blogu tylko zdjęcia lalek wystylizowanych przeze mnie, bo ich oryginalne stroje już w wystarczającej ilości zagracają internet. :)

Tak więc ubrałam ją w różową sukienkę w kwiaty i zielony sweterek - który jak już miałam okazję wspomnieć we wcześniejszych wpisach jest moim dziełem :) 
Zdjęcia pochodzą z ciepłych, letnich dni więc mam nadzieję, zadziałają na was pozytywnie. :)






Muszę już uciekać, bo kolokwia same się nie zaliczą. Zycie byłoby wtedy zbyt piękne. W tym roku chcę mieć wyższą średnią niż w poprzednim ale na prawniczych studiach to nie będzie takie proste, sama ambicja mi nie wystarczy. 

Do następnego wpisu... :) 

wtorek, 20 października 2015

I need something new...

Witajcie kochani :)

Ostatnio zdałam sobie sprawę, że na moim blogu dominują same rude lub piegowate lalki. Kocham taki klimat ale ostatnio było go chyba zbyt wiele. Dlatego dziś jeden z ostatnich wpisów przed długa, mam nadzieję, przerwą od lalek tak specyficznej urody. 
Na zdjęciu od lewej - Raquelle (The Barbie Diaries 2006), Drew i Gillian (Barbie Fashion Fever).
Fotografia powstałą przez przypadek, podczas pobytu na wakacjach u babci.


Ach... Całe lato było cudnie, a teraz zimno, szaro i smutno. Chęci zrobienia jakiejkolwiek sesji przytłacza natłok innych obowiązków. Uciekam do książek...

Do następnego wpisu :) 

piątek, 9 października 2015

Lindsay Lohan MyScene goes Hollywood

Witajcie kochani :)

Dziś chciałabym zaprezentować dość unikalną lalkę, przedstawiającą amerykańską aktorkę Lindsey Lohan. Co do samej aktorki, to jest ona jedną wielką porażką, i nie mam zamiaru nic więcej o niej pisać. 

Lalka natomiast jest całkowitym przeciwieństwem aktorki. Ukazała się w 2005 roku jako unikatowa MyScene z serii Goes Hollywood. Uważam, że jest śliczna. Ma wyraziste niebieskie oczy ładnie komponujące się z czerwonymi włosami. Co do makijażu, według mnie jest trochę za bardzo błyszczący, ale lalka była oryginalnie malowana na przyjęcie z okazji premiery filmu więc trochę blasku musi być. 

Cały czas poluję też na najnowszą linię Barbie Fashionistas i nawet całkiem nieźle mi idzie. Na mojej wishliście zostały już tylko dwie lalunie. Gdybym tylko miała więcej czasu i weny na lalkowanie. Chciałabym robić więcej zdjęć. Tęsknie za wakacjami. Co prawda zostało mi trochę zdjęć, ale nie mam czasu na przegląd i obróbkę bo nie wyrobię się z nauką.    




Zostawiam was dziś ze zdjęciami Lindsey. Mam nadzieję, że niedługo znajdę chwilę by wziąć przed obiektyw fashionistki.  Jeśli nie zrobię się bardziej zorganizowana to chyba zwariuję...

Do następnego wpisu.... :)

sobota, 3 października 2015

MyScene Chelsea & Kennedy

Witajcie kochani :)

Muszę przyznać, że dopadł mnie lalkowy dylemat. Moich lalek zrobiło się zbyt dużo, a tak wielką grupę plastikowych panien ciężko utrzymać w jakimkolwiek porządku. Z tej całej sytuacji wynika niszczenie się ubranek, gubienie dodatków i popsute fryzury. Ehhh.... Sama już nie wiem co robić. Lalek nie sprzedam - bo będę tęsknić. Z pudła ich nie wyciągnę by stały na widoku - bo się zakurzą i wyblakną od słońca. Pytanie nasuwa się samo... Co zrobić by lalki przestały wprowadzać chaos w moje życie? 

Do wszystkich miłośników EAH!!!
Bluza Huntera z dwupaku z Ashelynn Ellą farbuje lalkom buźki. Zostawiłam moje EAH na wakacje w pudełku, były ładnie poukładane - Hunter leżał nad Holly i Poppy O'Hair. Po wakacjach otwieram pudełko a tu psikus, córki Roszpunki mają pobrudzone buźki  i nie można tego niczym zmyć. Także, mała przestroga dla Was. Uważajcie bo niektóre lalkowe ubranka są uszyte z materiałów lubiących płatać figle...

Pomarudziłam już i jestem mniej nerwowa. Pora brać się za sprzątanie...

Zostawiam was dziś ze zdjęciem moich dwóch pięknych scenek Chelsea i Kennedy. Brak mi tych lalek. Ostatnio tak zakochałam się w Barbie Style i Fashionistas, że zapomniałam o MyScene - o ja niedobra. Muszę się poprawić, a tymczasem uciekam. 
Także, do następnego wpisu. :)