wtorek, 20 października 2015

I need something new...

Witajcie kochani :)

Ostatnio zdałam sobie sprawę, że na moim blogu dominują same rude lub piegowate lalki. Kocham taki klimat ale ostatnio było go chyba zbyt wiele. Dlatego dziś jeden z ostatnich wpisów przed długa, mam nadzieję, przerwą od lalek tak specyficznej urody. 
Na zdjęciu od lewej - Raquelle (The Barbie Diaries 2006), Drew i Gillian (Barbie Fashion Fever).
Fotografia powstałą przez przypadek, podczas pobytu na wakacjach u babci.


Ach... Całe lato było cudnie, a teraz zimno, szaro i smutno. Chęci zrobienia jakiejkolwiek sesji przytłacza natłok innych obowiązków. Uciekam do książek...

Do następnego wpisu :) 

12 komentarzy:

  1. Dziś za oknem szaro i buro. Leje od rana (albo i od nocy!) Zdjęcie uroczych piegusek i rudowłosych dziewczyn nastroiło mnie optymistycznie! Dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To miłe, że moje zdjęcia działają na kogoś pozytywnie :)

      Usuń
  2. panienki zamiast widokówki - tak!

    OdpowiedzUsuń
  3. jak będziesz już miała dość patrzenia na blondwłosą Rauelle, to daj znać:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nigdy! Ale jak tylko taką gdzieś w necie na sprzedaż znajdę to dam ci znać ;)

      Usuń
  4. Nie mam nic ani do rudych ani piegowatych :) Sama bardzo lubie ten typ urody u lalek i chetnie takie kupuje :)

    Sliczne trio :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja też bardzo lubię rude i piegowate ale chyba nadszedł czas, żeby na blogu pokazały się jeszcze inne lalunie :)

      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  5. Bo rude i piegowate są najciekawsze, ja też je uwielbiam. Twoje są śliczne, mam przyjemność posiadania dwóch z nich ;-). U mnie na jesień też wzrasta czytelnictwo ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, to najciekawszy i najpiękniejszy typ urody, ale jak nie ma porównania do innych to ta wyjątkowość zanika :(
      A czytelnictwo jakiego rodzaju? Nauka czy dla przyjemności? :)

      Usuń