sobota, 27 lutego 2016

Barbie So in Style Marisa

Witajcie :)

Czuję się jakby wszystko wkoło mnie oszalało, ale może to i dobrze. Gdyby życie było cały czas poukładane byłoby nudno....Jedyne o czym teraz marzę to schować się pod kocykiem i grzecznie wszystko przeczekać, ale niestety nie mogę.

Przeglądając dziś flickr znalazłam zdjęcia mojej ślicznej Marissy i postanowiłam wrzucić je na bloga, sama nie wiem czemu nie zrobiłam tego wcześniej. Dlatego nadrabiam zaległości a już niedługo kto wie..? Może będę mogła pochwalić się nową sesją na blogu.  W końcu należy mi się coś od życia a nie tylko prawo, prawo i prawo... 
Serce mi krwawi ponieważ z powodu nauki muszę opuścić dzisiejsze spotkanie lalkowe. Postanowiłam, na poprawę humoru wrzucić post na bloga :) 




Co do Marissy jest to jedna z trzech lalek jakie posiadam z unkilanej serii So in Style, poza Grace i Trichelle.

Uwielbiam jej  różowe, błyszczące usta, uważam, że dodają jej uroku. Co do ubranka i dodatków kocham jej legginsy i naszyjnik ze względu na łady wygląd, ale też na wysoką jakość. Za to tunika pomimo modnego, stylowego wyglądu i dobrego wykonania jest bardzo delikatna i boję się ją zakładać na inne lalki. Mam wrażenie, że jej szwy w każdej chwili mogą popękać. Do Marissy były dołączone okulary przeciwsłoneczne i kolczyki, które na razie leżą sobie grzecznie razem z resztą lalkowych akcesoriów i czekają na wykorzystanie do innej lalkowej sesji. 





Wrzucam jeszcze zdjęcie promo  z internetu dla porównania, ale i tak uważam Marissę, że to jedna z najlepiej wykonanych przez Mattela lalek jakie mam w swojej kolekcji. 




Do następnego wpisu... :)

niedziela, 21 lutego 2016

I miss so much

Witajcie :)

Tak dawno mnie tu nie było....
Bardzo tęsknię za blogiem ale wiadomo, są w życiu sprawy ważne i ważniejsze. Co zrobić? Mam jednak cichą nadzieję, że nie zapomnieliście całkiem i moim blogu. ;)
Postanowiłam wpaść tu na chwilkę i zostawić krótką notkę bo niedługo mój blog całkiem zarośnie kurzem. 

Sesja jakoś idzie do przodu... Bardzo powoli ale jednak. Został mi jeszcze jeden egzamin a później co najmniej trzy dni robienia zdjęć i zero stresu. Czuję się trochę rozczarowana tak mała ilością zdjęć na blogu, więc muszę to poprawić. Pomysły są, lalki i ubranka są, aparat i towarzystwo są, nic tylko robić zdjęcia :)
Dziś zostawiam was ze zdjęciem moich ukochanych Barbie Style w pięknych ubrankach. 


Do następnego wpisu :)