niedziela, 12 czerwca 2016

To much imagination, to little time...

Witajcie :)

Coraz bardziej wkręcam się z tematykę lalek BJD. Najchętniej wogóle nie wypuszczałabym z rąk mojej żywicowej ślicznoty. Niestety, czasu na nic nie mam, obowiązki mnie przytłaczają. Dodatkowo, panicznie boję się wynieść Lillian z domu bo wszędzie widzę czyhające na nią niebezpieczeństwa. Zwariować można!

Dodatkowo zainteresowałam się robieniem wigów. Dziś Lillian pozuje w peruce wykonanej przeze mnie jako drugiej. Może i nie jest to jakieś profesjonalnie wykonane cudo ale mam dwa wigi za pół ceny jednego firmowego więc do zdjęć jak na razie wystarczy. Może nawet pójdę nieco dalej w tym temacie i zacznę ich robić dużo więcej. Kto wie... :) 

Dziś wrzucam zdjęcia zrobione na szybko. Musiałam coś zrobić, bo nie mogę się powstrzymać przed uwiecznianiem jej w każdej możliwej pozie i stylizacji. 







Do następnego wpisu. :)


6 komentarzy:

  1. ale fajne te włoski - takie romantyczne fale :)))
    a to drżenie o lalkę to mi przypomina lęk Matki
    o swe Dzieciątko - i jak Ona - i Ty kiedyś się
    odważysz wyjść na pierwszy spacer - jeszcze się
    domówimy co do soboty - teraz miałam straszny
    kociokwik i musiałam wiele rzeczy odtrącić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :)
      Jak tylko będę coś działać od razu dam Ci znać. Tylko na razie też mam bardzo dużo na głowie. :(
      Nie wiem czy w plener nie wyjdę dopiero w lipcu :(

      Usuń
  2. Cudna lala a wig wyszel ci rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wig wyszedł ekstra :) A jaki ma śliczny sweterek :)

    OdpowiedzUsuń