poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Project Mc2 McKeyla McAlister

Witajcie :)

Wiele osób które zajmują się lalkami wie, że przychodzi moment w którym trzeba określić pewne ramy i zamknąć w nich swój zbiór, by uniknąć przesytu. Ze mną też tak było. Po dobrych dwóch latach podjęłam decyzję, że moja zabawa ograniczy się do lalek od Mattela i BJD. Wiedziałam, jednak, że przyjdzie dzień w którym przygarnę pannę z zupełnie innej bajki i oto wczoraj nadszedł. Po dobrych kilku miesiącach przerwy od kupowania lalek, oczywiście poza moją BJD - ale to lalka zupełnie innej kategorii, niż te powszechnie dostępne, nabyłam coś nowego.

Dzisiejszy wpis dotyczy prześlicznej McKeyli McAlister z serii Project Mc2. Do jej zamówienia przymierzałam się dość długo, ze względu na jej wysoką cenę, która zazwyczaj wynosiła ponad 100-150 zł na zagranicznych aukcjach. Ale udało mi się ją zdobyć całkiem okazyjnie. 




Jedna z moich znajomych, która podobnie jak ja kolekcjonuje lalki i prowadzi o nich zapisy w sieci, powiedziała mi, że na wymarzoną lalkę opłaca się czekać nawet kilka lat. Początkowo nie chciałam się z nią zgodzić, bo cierpliwość nigdy nie była moją mocną stroną, ale dziś przyznaję jej rację. McKeyla podobała mi się już ponad rok temu, gdy była jeszcze absolutną nowością. Czas ten poświęciłam na zajmowanie się innymi lalkami, a marzenie spełniło się samo i to w najmniej oczekiwanym momencie. 


W lalce najbardziej urzekła mnie jej urocza buzia i głębokie oczy. Na żywo prezentują się wręcz magicznie, a każdy kto miał z tymi pannami do czynienia, na pewno się ze mną zgodzi. Jeśli chodzi o stylizację lalki, jest jak dla mnie idealna, jako jedyna z tej basicowej linii nie jest ubrana za słodko ani za dziecinnie. Ponadto, nigdy nie podobały mi się kapelusze - nie mój klimat, ale u McKeyli muszę przyznać, bardzo dobrze komponuje się ze stylizacją.



Więc, co by tu za dużo nie przesłodzić...
Jestem po uszy zakochana w mojej nowej lalce i chcę mieć, jeszcze kilka jej seryjnych koleżanek. Myślałam nad zakupem całej linii basic, ale zdecydowałam inaczej. Postaram się zdobyć tylko te panny z Mc2, które urzeką mnie wyglądem i stylizacją... 

Do następnego wpisu... :)   

20 komentarzy:

  1. Śliczna! A jej kurteczkę sama chętnie bym nosiła <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, jej stylizacja jest piękna. :)

      Usuń
  2. mnie się podobają wszystkie niunie,
    więc nie miałabym problemu z wyborem,
    którą zaprosić, której nie -
    a Twoja ślicznotka uroczo się nam
    ukazała - już nie mogę się doczekać,
    aż na żywe oczy ujrzę te Jej piegi♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczekasz się ;)
      A co do wyboru to ja wiedziałam, że to musi być ta!

      Usuń
    2. akurat TĘ ujrzałam jako pierwszą
      z tej serii, więc mam do Niej
      sentyment - piegi mi się śnią!

      Usuń
  3. No buziaka to ma prześlicznego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna jest !!! co raz częściej o niej myślę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na zdjęciu, gdzie widać ją całą, ma tak fantastyczną pozę, że nie sposób się nie zakochać w takiej sympatycznej i więcej, niż ślicznej panience! Ubranie - pierwsza klasa! Piegi czarują...

    OdpowiedzUsuń
  6. Szklane oczy zawsze wygrywają jak dla mnie z tradycyjnymi. Mają większą głębię :) Piękna lalka - gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Zgadzam się w 100%, tym paczadłom nie sposób się oprzeć... :)

      Usuń
  7. Widziałam ostatnio te lalki w TKMaxx, ale w pudełku nie miały tyle uroku, co na Twoich zdjęciach! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tak miałem, że na początku nie miałem dla nich serca i były mi obojętnie. Teraz jak znalazłem je za dobrą cenę, 10 funtów w UK, to naprawdę tanio, tak mam całą serię i jeszcze jedną sztywną i są obłędne. Te włosy, ciała, wszytsko! Wiec dobrze rozumiem twój zachwyt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę nad całą ich gromadką. Już nie mogę się doczekać kolejnej w kolekcji. ^^

      Usuń
  9. Bardzo ciekawa lalka - nie widziałam jeszcze takich. Widzę, że zacofana jestem, bo widzę w komentarzach, że tyle osób już ma i podziwia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń