poniedziałek, 26 września 2016

Stay like that for a while

Po długim czasie niepewności i oczekiwania, zawsze przydaje się coś miłego by odreagować.  A co może być lepszego od pasji i ludzi którzy ją rozumieją?

Tak więc, ubiegły weekend zaczęłam lalkowo. Wraz z Karoliną ( Naomiaoi ) spotkałyśmy się w Baśniowie u Agnieszki ( Zurineczka ). Obie uwielbiamy klimat tego miejsca. Zabrałam ze sobą moje trzy, wtedy ukochane lalki, piszę w czasie przeszłym ponieważ w dniu wczorajszym dołączyła do mojej kolekcji nowa miłość, o której personaliach wiedzą tylko wtajemniczeni, a inni dowiedzą się, mam nadzieję, z następnego postu. Ale wracając do piątku, były ze mną moje dwie ukochane żywice i Harley Queen którą poznaliście w poprzednim wpisie. Jednak przed obiektyw poszła tylko Lillian. W zrobieniu zdjęć niezwykle pomogła mi Karolina. Dziękuję, bez Ciebie zdjęcia nie byłyby tak udane. Liczę na kolejne wspólne sesje już niedługo bo planów jest dużo... Wkład pracy Agnieszki w te zdjęcia też jest bardzo duży, ale to zasługuje na oddzielny wpis. Szczerze mówiąc, Aga podziwiam Cię, że z nami i naszymi Charakterami wytrzymujesz i życzę dużo cierpliwości.. :)

Może uda mi się coś jeszcze w weekend lalkowego zdziałać a później powrót na uczelnię i w kodeksy, ale nie narzekam. Chwilowo osiągnęłam pewien rodzaj stabilizacji który mam nadzieję, utrzyma się przez dłuższy czas. 

A teraz nie pozostaje mi nic, jak zaprosić Was do obejrzenia zdjęć.













Mam nadzieję, że zdjęcia się podobały... :)
Do następnego wpisu!

niedziela, 18 września 2016

My freakness is on the loose


Dzisiejszy post dotyczy znanej lalki Harley Queen z nowej mattelowskiej serii Super Hero Girls. 
Ta przeurocza lalunia zawitała u mnie z nie lada powodu. Jej pojawienie się, było uzależnione od pewnego wydarzenia. Powiedziałam sobie - jeśli się uda lecę do sklepu po Harley, i o dziwo udało się... Byłam w szoku...  Nawet nadal jestem...
Skoro wszystkim oszalałam na dłuższą chwilę ze szczęścia, to kogóż innego mogłam kupić jak nie ją?

Ale wracając do lalki... 
Jest po prostu przecudna. Zakochałam się w niej od pierwszej chwili, gdy wypatrzyłam ją na sklepowej półce. Na zdjęciach prezentuje stylizacje które dla niej wybrałam. Wiem, że internet zaleje fala jej fotografii w pudełkowym stroju więc postanowiłam pokazać ją w stylu, w jakim sama ją widzę. 

Jej buźka jest niesamowita, dlatego zaczęłam od portretów,  zrobionych zaraz po domowym spa, po wyjęciu z pudełka. Natomiast dalsza cześć sesji jest już plenerowa.
Miłego oglądania. :) 











wtorek, 6 września 2016

Maybe blonde ???

Ostatnimi czasy zebrało mnie na przemyślenia...
Wiem, że od zawsze kochałam lalki i raczej nic nie wskazuje jakichś poważniejszych zmian w tym temacie. Jedyny problem w tym, że chwilami odczuwam przesyt, przez co w moim hobby nie jest już tak sielsko jak na początku. Podobnie jak inne osoby darzące sympatią lalki, na początku mojej przygody, zarzekałam się, że nigdy nie zawitają u mnie BJD a Barbie, My Scene czy inne Mattelki będą na pierwszym miejscu. Ale jak sami widzicie, dużo się zmieniło...

Obecnie mieszkają u mnie dwie żywicowe panny ale chcę by ta liczba szybko się powiększyła. Co do Barbie... Chodzi mi po głowie sprzedaż części z nich, ale ja mam wybrać które? Sprzedać prześliczne fashionistas, unikatowe fashion fever, a może filmowe Tris i Bellę? Albo zaszaleć całkowicie i pożegnać się ze scenkami, których już nie produkują? Więc sytuacja jest beznadziejna, lalek się raczej nie pozbędę a na kolejną bjd przyjdzie mi długo czekać...

Dziś na zdjęciach Lillian, w nowym zrobionym przeze mnie wigu. Cały czas doskonalę się w sztuce robienia peruk lalkowych i uszę przyznać, że coraz bardziej mnie to wciąga. Zrobię ich więcej, dużo więcej. Kolejne materiały są już w drodze z Chin a kolejne jeszcze będą zamawiane.. Może jakieś propozycje jakie wigi mogłabym jej zrobić? Potrzebuję inspiracji, jeśli ktoś mógłby mi coś doradzić byłabym wdzięczna. Może coś szalonego?