niedziela, 30 października 2016

Girl with pumpkin

Ostatnio mało udzielam się na blogu, ale sami wiece jak to jest... Dużo do zrobienia a czasu ciągle za mało...

Na wstępie chciałabym podziękować Zurineczce  za uszycie przepięknej koronkowej bluzki dla moich większych mieszkanek kolekcji. :)

Muszę przyznać, że czasami bywam lekko podenerwowana gdy czuję na sobie spojrzenia innych osób, kiedy robię lalkom zdjęcia. Pewnie myślą sobie, co ona wyprawia, taka duża dziewczyna i lalkami się bawi? Jak wiadomo opinie te obchodzą mnie tak jak zeszłoroczny śnieg, ale jednak wolę zdjęcia robić w spokoju...  Jednak takiego tłumu gapiów jak dziś się nie spodziewałam...
Robiłam fotki mojej kochanej żywicy, mój kręgosłup był wygięty do granic możliwości a stawy w dłoniach i palcach cierpiały od zimnego wiatru. W pewnym momencie poczułam na sobie spojrzenia a gdy podniosłam wzrok znad aparatu zobaczyłam przed sobą trzy urocze pieski, po jednym rasy husky, owczarek niemiecki i labrador. Na szczęście zaraz pobiegły w stronę właścicieli... Przez chwilę się bałam, że któryś może dla zabawy porwać moją lalkę myśląc, że to zabawka... 

Dzisiejsza sesja utrzymana jest w jesiennym klimacie Halloween. Ze zdjęć jestem zadowolona, ale muszę więcej pracować z aparatem. Pora to przyznać - wychodzę w wprawy. Powinno być lepiej a nie jest. Może macie jakieś rady, jak mogłabym poprawić się jako fotograf? 
Ale na razie zapraszam do obejrzenia moich dzisiejszych prac. :)